Modlitwa Jezusowa

Modlitwa Imienia w chrześcijaństwie. Imię – Jezus.

Spis treści :
1. Z Wikipedii
2. Z Katechizmu Kościoła Katolickiego

 

  1. Z Wikipedii ————————————-

Modlitwa Jezusowa

Modlitwa Jezusowa – modlitwa chrześcijańska polegająca na wielokrotnym powtarzaniu imienia Jezusa Chrystusa. Wedle wierzeń, podczas modlitwy nie tylko modlący zwraca się do Jezusa, ale także sam Jezus modli się w modlącym (Ga 2,20), jak w Ogrójcu „powtarzając te same słowa” (Mk 14,39).

Historia :

Modlitwa Jezusowa narodziła się z:

 

przekonania pierwszych chrześcijan o zbawczej mocy imienia Jezus

tęsknoty za modlitwą nieustanną

chęci naśladowania drogi do Boga żebraka spod Jerycha, celnika w świątyni, ukrzyżowanego złoczyńcy.

Swymi korzeniami sięga najstarszej tradycji chrześcijaństwa, wspólnej dla Kościołów Wschodu i Zachodu. Powstała w pierwszych wiekach po zmartwychwstaniu Chrystusa (ok. IV w.) – pod wpływem św. Makarego Egipskiego i jego ucznia Ewagriusza z Pontu.

Rozwijali ją greccy ojcowie bizantyjskiego średniowiecza: św. Grzegorz z Palamas, Symeon Nowy Teolog, św. Maksym Wyznawca, Diadoch z Phoetike, a głównymi ośrodkami tej duchowej tradycji, poczynając od IV w., były klasztory Synaju i góra Athos.

Poza klasztorami modlitwa rozpowszechniła się dzięki Filokaliom (gr. φιλοκαλείν – umiłowanie tego, co piękne i dobre). Filokalia są zbiorem tekstów, zredagowanym przez greckich mnichów Nikodema Hagiorytę i Makarego z Koryntu, wydanym po raz pierwszy w 1782 r. w Wenecji. W 1793 r. św. Paisjusz Wieliczkowski przetłumaczył Filokalia na język cerkiewnosłowiański, pod nazwą Dobrotolubije (Добротолюбие), co przyczyniło się do szczególnego związania tej modlitwy z prawosławiem – wschodnią tradycją kościołów chrześcijańskich.

Za sprawą Dobrotolubije oraz Opowieści pielgrzyma, Modlitwa Jezusowa od II poł. XX w., staje się też coraz bardziej popularna wśród zachodnich chrześcijan: katolików i protestantów, stając się ekumenicznym pomostem między chrześcijanami różnych wyznań.

 

Inne nazwy :

  • modlitwa serca
  • modlitwa Jezusa
  • mała modlitwa
  • modlitwa nieustanna
  • modlitwa prostotyPraktyka modlitewna :W centrum praktykiNieustanna świadomość obecności Boga, na Którego się ukierunkowujemy.

 

Jak zacząć

Zalecana jest:

– systematyczność w praktyce, poprzez ustalenie pór czasowych

– wybór miejsca w odosobnieniu, spokojnego, w półmroku, przed ikoną

 

(nie wyklucza to dodatkowego, zupełnie swobodnego, wzywania Imienia w każdym czasie i miejscu – w kościele, domu, na ulicy, w biurze, w warsztacie, podczas marszu etc.).

 

postarać się osiągnąć spokój i skupienie

wezwać na pomoc Ducha Świętego bo tylko poprzez Niego można mówić, że „Panem jest Jezus”

Wymawiać Imię Jezus z miłością i adoracją – wolno, delikatnie, spokojnie (myśleć tylko o Imieniu, by zaczęło przebywać w naszym sercu)

Pomocą na drodze praktykowania tej modlitwy jest:

– Prawosławny sznur modlitewny (gr. komboskion, cs. czotki)

– Starzec

 

Formuła

Podstawą Modlitwy Jezusowej jest wyznanie wiary: Jezus jest Panem (2 Kor 4,5), Synem Boga (J 1,34.49). Do liczenia odmawianych modlitw służą tradycyjne, prawosławne wełniane sznureczki modlitewne z węzełkami (Czotki, cziotki, brojanica, komboskion) poprzedzielane separatorami w formie paciorków/koralików. Zwyczajem mnichów obrządku wschodniego, Modlitwę Jezusową należy odmawiać tradycyjnie 100, 30 lub 33 razy, albo wielokrotność tych symbolicznych liczb. Św. biskup Teofan Pustelnik zaleca odmawiać 3 razy dziennie po 30 razy jedną z formuł:

 

„Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną” lub „nad nami” (Mała Modlitwa Jezusowa, VI wiek)

„Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną” lub „bądź mi litościw”, albo „bądź miłościw mnie grzesznemu”, „zmiłuj się nade mną grzesznym/grzeszną”, „zmiłuj się nad nami”, „zmiłuj się nad nami grzesznymi” (Duża Modlitwa Jezusowa, VII wiek)

„Panie Jezu Chryste, Synu Boży, przez modlitwy Matki Bożej, zmiłuj się nade mną” (Maryjna Modlitwa Jezusowa, św. Serafin z Sarowa)

„Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nad … (imię i nazwisko żyjącej lub zmarłej osoby)” (Wstawiennicza Modlitwa Jezusowa)

„Panie zgodnie z twoją wolą, zmiłuj się nade mną”, albo „Wspomóż mnie” lub „Broń mnie” (św. Makary Wielki Egipski)

„Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu, Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu” (Ps 70,2; św. Jan Kasjan)

„Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną” (Mk 10,47; Łk 18,38)

„Panie, Synu Dawida, zmiłuj się nade mną” (Mt 15,22)

„Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu” (Łk 18, 13)

„Panie, zmiłuj się” (Liturgia)

„Panie Jezu” (Diadoch z Fotyki)

„Jezu Chryste”

„Jez – us”

„Je – szua”

Techniki:

– powtarzać Imię głośno

– powtarzać Imię w myślach

– połączyć powtarzanie Imienia z rytmem pokłonów

– połączyć powtarzanie Imienia z rytmem przesuwanych w palcach paciorków czotki

– połączyć powtarzanie Imienia z rytmem oddechu

– połączyć powtarzanie Imienia z rytmem serca

 

Dobrze jest łączyć wymawianie Imienia z rytmem oddechu (albo biciem pokłonów)

czotki, trzymane w ręku; nie służą do liczenia, lecz sprzyjają skupieniu i wejściu w rytm

„To jak rytm bicia źródlanej wody” – mówił Starzec Partcniusz z Kijowa

 

Unikać należy:

– Szukania emocji

– wizji, fantazji

– wszelkich „osiągnięć”

– Koncentrowania się na częstotliwości wymawiania Imienia

– pozycji ciała

– rytmie oddychania

Ciekawostki:

Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! 1Tes 5,16n

Jeżeli widzimy Jezusa w każdym człowieku, jeżeli nad każdym człowiekiem mówimy Jezus, będziemy szli przez świat z nowym sposobem patrzenia, z nowym darem naszego serca

2. Z Katechizmu Kościoła Katolickiego ————————————–

Najprostsze uzasadnienie Modlitwy Imienia podaje Katechizm Kościoła Katolickiego. Fragment pochodzi z „Zająć się ogniem”, wyd. WAM, Kraków 2001, s. 276 – 280 .

 

Powróćmy do Katechizmu, który tak oto streszcza wspomnianą tajemnicę: „Imię Jezus obejmuje wszystko: Boga i człowieka oraz całą ekonomię stworzenia i zbawienia. Modlić się, mówiąc <Jezus>, oznacza wzywać Go, wołać do Niego w nas. Tylko Jego imię zawiera Obecność, którą oznacza. Jezus jest Zmartwychwstałym i ktokolwiek wzywa Jego Imienia, przyjmuje Syna Bożego, który go umiłował i siebie samego wydał za niego” (KKK 2666). Zauważmy znowu, że te słowa przynoszą najgłębsze uzasadnienie modlitwy imienia Jezus, i to w najprostszej postaci – powtarzania samego imienia. Dopiero na tym tle Katechizm wspomina inne formy, rozwijające najprostszą modlitwę: „To bardzo proste wezwanie wiary zostało rozwinięte w tradycji modlitwy w różnych formach na Wschodzie i na Zacho­dzie. Najczęstszym sformułowaniem, przekazanym przez mnichów z Synaju, z Syrii, z góry Athos jest wezwanie: «Panie, Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nad nami grzesznymi!» Łączy ono hymn chrystologiczny z Flp 2, 6-11 z błaganiem celnika i żebraków o przejrzenie. Przez to wezwanie serce współodczuwa nędzę ludzi i miłosierdzie ich Zbawiciela” (KKK 2667).

 

Katechizm nie poświęca więcej uwagi dziejom tej modlitwy, która w naszych czasach została upowszechniona w przytoczonej formie (z odniesieniem do pojedynczej osoby: „zmiłuj się nade mną grzesz­nym”) zwłaszcza przez anonimowe, spisane w języku rosyjskim „Opowieści pielgrzyma”. Wszystkie tradycyjne postacie tej modlit­wy są przedstawione w Katechizmie jako rozwinięcie wzywania samego imienia JEZUS. Ono jedno wystarcza, skoro w Nim jest wszystko. W podobnym duchu Katechizm ukazuje dalej: „Wezwanie świętego imienia Jezus jest najprostszą drogą nieustannej modlitwy. Często powtarzane z pokorą przez skupione serce, nie rozprasza się w «wielomówstwie» (Mt 6, 7), lecz «zatrzymuje słowo i wydaje owoc przez swą wytrwałość» (por. Łk 8,15). Jest możliwe «w każ­dym czasie», ponieważ nie jest ono czynnością obok jakiejś innej, ale czynnością jedyną, mianowicie miłowaniem Boga, który ożywia i przemienia wszelkie działanie w Chrystusie Jezusie” (KKK 2668).

 

Do powyższych racji, przemawiających za najprostszą postacią modlitwy imienia Jezus, można dołączyć inne jeszcze. Wprawdzie nie brakuje nadal autorów, którzy preferują wersję rozbudowaną. Swoją polemikę z prostym wymawianiem Imienia łączą oni z obawami przed tym, co nazywają wschodnimi „technikami” czy „praktykami duchowymi”; można więc odnieść wrażenie, że boją się skojarzenia wymawianego Imienia z „mantrą”. Jednak właśnie najprostsza forma modlitwy imienia Jezus pozwala pojąć jej specyficzny sens chrześci­jański. Liczy się najpierw skupienie modlitwy na Jezusie, skoro: „Jedynie Chrystus jest drogą modlitwy chrześcijańskiej” (KKK 2664). W Jego imieniu zawiera się prawda o Bogu, który JEST – zbawiający – w sposób, odsłaniający się konkretnie w jedności z osobą Zbawicie­la. Dlatego wzywając imienia JEZUS, otwieramy się na Jego zbawienie, bez potrzeby dodatkowego zapewniania, że potrzebujemy Jego zmiłowania… Skupiam się w całości na Nim i Jego zbawczym działaniu, przez które mnie zdobył. Jak Apostoł, nie patrzę za siebie czy w siebie, przypominając sobie własną grzeszność, ale jako zdobyty przez Jezusa kieruję się w całości ku Niemu. Wymawiając Jego imię – trwam w Nim i jestem w drodze – w samym Jezusie.

 

Modlitewne wytrwanie w imieniu Jezus jest zarazem najpełniej modlitwą „w Jego imię”. W Ewangelii Chrystus nie wzywa nas, byśmy się modlili do Niego. W centrum Jego życia i nauczania był Ojciec. I dlatego w odpowiedzi na prośbę uczniów, aby nauczył ich modlić się, powierzył im i nam modlitwę zaczynającą się od słów: „Ojcze, niech się święci Twoje imię”.. Tak On sam rozpoczynał swoją modlitwę, która w tym jednym się streszczała: „Abba, Ojcze” (Mk 14,36). Nie wyklucza to konkretnych próśb, o czym świadczy zarówno modlitwa samego Jezusa, jak i Jego zachęta, byśmy wszystkie nasze sprawy powierzali Bogu. Jednak istotne są dwie dodatkowe wskazówki. Pierwsza wskazuje właśnie sens prośby do Ojca w imię Jezusa: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokol­wiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna” (J 16,23n). Znamienne słowa! Najpierw oznaczają, że wszelki dar Ojca przychodzi do nas w imię Jezusa, czyli dzięki Jego po­średnictwu. Dalej przeto, by skutecznie się otworzyć na Boże dary, gdy modlimy się „w imię Jezusa” tak bardzo, że cała nasza modlitwa sprowadza się do wymawiania imienia Jezus. Nie musimy wtedy „do­datkowo” zwracać się do Ojca. Gdy bowiem powtarzamy JEZUS, włączamy się w Jego relację z Ojcem, z którym Jednorodzony Syn jest najgłębiej zjednoczony. mamy włączyć Jezusa do naszych próśb – od początku. Czynimy to, gdy modlimy się „w imię Jezusa” tak bardzo, że cała nasza modlitwa sprowadza się do wymawiania imienia Jezus. Nie musimy wtedy „do­datkowo” zwracać się do Ojca. Gdy bowiem powtarzamy JEZUS, włączamy się w Jego relację z Ojcem, z którym Jednorodzony Syn jest najgłębiej zjednoczony.

 

Dopełnia się to w świetle drugiej wskazówki o modlitwie, jaką mamy kierować do Ojca. Gdy Jezus powierzył uczniom słowa Mod­litwy Pańskiej z jej konkretnymi prośbami, wtedy wskazał jeszcze jedną, która będzie z pewnością wysłuchana. Posłużył się najpierw obrazem rodziców, nie odmawiających dzieciom istotnych rzeczy, i dodał: „Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą” (Łk 11,13). Właśnie Duch Święty – noszący również imię Obietnicy-Daru Ojca – nie tylko będzie nam dany, ale jest obecny w ukryciu w samej prośbie do Ojca o Jego Dar. Odsłania się tu pełniejszy sens przytoczonych słów Apostoła o Duchu Świę­tym, który wspomaga naszą modlitwę: jeśli czyni to, gdy nie wiemy, jak się modlić, tym bardziej umacnia nas, gdy wyraźnie się na Niego otwieramy. Skoro wiemy, że w ukryciu – w głębi naszego serca -Duch Święty pobudza nas do synowskiej modlitwy: „Abba, Ojcze”, możemy świadomie włączyć się w tę modlitwę. Czy jednak wystar­czy powtarzanie imienia Ojca – streszczające Modlitwę Pańską, jednoczące z Synem i Duchem Świętym? Oto co przypomina Kate­chizm: nasza modlitwa „ma dostęp do Ojca tylko wtedy, gdy modlimy się «w imię» Jezusa” (KKK 2664). I czy nie dokonuje się to najpełniej, gdy właśnie w Jego imieniu szukamy oparcia dla naszej modlitwy?

 

Pojmujemy w ten sposób istotnie chrześcijański, trynitarny sens modlitwy imienia Jezus. Trwanie przy Nim w Jego imieniu nie jest właściwie wzywaniem Go, ani zwracaniem się do Niego; jest raczej stwierdzaniem Jego obecności – że jest w nas i przy nas: JEZUS. On sam – zjednoczony z Ojcem w Duchu Świętym – włącza nas i prowadzi do pełni wspólnoty z Bogiem. Odsłania się jeszcze raz jedność drogi z celem – coraz pełniejsza w nas obecność Jezusa, by – zgodnie ze wskazaniem Chrzciciela – On wzrastał, a ja się umniejszał (J 3,30), aż po końcowe, pełne życie w Nim. A wtedy, zdobyty przez Niego bez reszty, znajdę w Nim samym ostateczną zdobycz – „najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego”.

koniec fragmentu———————————